Kredyt pod hipotekę

Kredyt pod hipotekę - ten rodzaj kredytu w Polsce wydaje się być na ten moment bardzo popularny. Dostanie go nie jest najbardziej skomplikowaną rzeczą na świecie, ale trzeba spełniać odpowiednie warunki.

Kto dostanie taki kredyt? Pierwszym bardzo ważnym elementem, na który trzeba uważać, jest nasza własna historia kredytowa. Osoba, która już w przeszłości miała problemy ze spłacaniem swoich pożyczek, ciężko będzie miała dostać kolejną. Jest to raczej dosyć logiczny powód i każdy, kto już sobie w sferze kredytowej nagrabił, powinien to sobie szybko uświadomić, że kolejny raz, może być ciężko.


Większe szanse na pomyślne pozyskanie pieniędzy na świeża osoba, bez żadnej historii. Wtedy ważne będą inne czynniki, ale o tym za chwile. No i został nam człowiek, który już kiedyś coś napożyczał i wszystko pięknie oddał. Taki widok w banku będzie najmilej widziany, co również jest logiczne i uzasadnione.


Drugi czynnik to wiek. Kredyt pod hipotekę http://www.actum-finanse.pl/oferta/szczegoly/flagowa-pozyczka-actum, to pożyczka na długie lata, być może na 20, a może nawet na 35. Wiadome jest, że trzeba być osobą pełnoletnią, jednak najlepsi potencjalni klienci hipotecznych pożyczek to ci do około 35 roku życia. Ważna jest długość kredytu, jeśli chcemy spłacać go przez 30 lat, a sami mamy na karku dobre ponad 40 wiosen, bank niechętnie na nas spojrzy. Istotny jest wiek, w jakim będziemy przy ostatecznej spłacie długu. Ewentualny wiek ponad 70 lat, nie ukrywajmy, może być ryzykowny. Kredytobiorca starszy niż 75 lat w momencie ostatniej raty, raczej z miejsca zostanie skreślony, jeżeli chodzi o kredyt pod hipotekę.


Suma zarobków, paradoksalnie nie jest najważniejsza. Ważniejsza jest potencjalna historia wydatków danego klienta. Konkretnie, ile płaci za dom, wszystkie rachunki, za samochód i inne udogodnienia. Czy ma na głowie dużą rodzinę, utrzymanie dzieci, czy też nie. To wszystko wlicza się w całość, która mówi pracownikowi banku, ile jego możliwy klient wydaje na siebie. Osoba zarabiająca co najwyżej nieźle jak na polskie warunki pieniądze, może mieć równe, bądź nawet większe szanse na pozytywne rozpatrzenie wniosku, niż człowiek zarabiający ponad 10 tysięcy miesięcznie.


Warto jednak pamiętać, że każdy bank będzie miał inne wymagania. Najważniejsze, żebyś to Ty umiał go do siebie przekonać, że to właśnie Tobie warto wręczyć pożyczkę. Zwiększyć swoją wiarygodność można poprzez rezygnacje z kart kredytowych albo nawet przez zablokowanie opcji brania debetu. Jeśli nam się uda, to najpierw zorientujmy się ile pieniędzy możemy otrzymać, a potem szczegółowo wejdźmy w temat nowego mieszkania.


Ostatnim istotnym elementem układanki jest wkład własny. Nawet nie istotnym, a koniecznym. Musimy bowiem mieć zgromadzoną własną sumę, która pokryje 10% lub nawet 20% (w zależności od banku) wartości nieruchomości, na którą chcemy zainwestować pożyczkę. Im większa kwota naszych oszczędności tym lepiej - kredyt będzie mniejszy, a bank przychylniej spojrzy na naszą prośbę. Im mniej własnych środków, tym wybór banków mniejszy, a dług większy. Każdy wierzyciel analizuje naszą sytuacje i nie udzieli nam kredytu, na który nas zwyczajnie nie stać.